Białaczka – wygrajmy razem

Białaczka – wygrajmy razem

Wielkim sukcesem zakończyła się przeprowadzona 2 października 2011 r. w przychodni rejonowej w Wadowicach akcja „Białaczka – wygrajmy razem”. Podczas przedsięwzięcia, zorganizowanego przy wsparciu Fundacji Medicover przez dwie pielęgniarki: Małgorzatę Grelę oraz Annę Buszydło, aż 420 osób oddało swoją krew, wyrażając tym samym wolę zostania honorowym dawcą szpiku. Do tego sukcesu przyczyniła się również mieszkająca w naszym powiecie chora na białaczkę 25- latka, która przy wsparciu swojej rodziny zachęcała ludzi, by wpisywali się do rejestru dawców szpiku.
Akcja nie mogłaby się odbyć bez udziału Fundacji Przeciwko Leukemii im. Agaty Mróz-Olszewskiej i współpracującego z nią laboratorium Medigen z Warszawy. Organizatorzy otrzymali także pełne poparcie i pomoc ze strony władz Powiatu Wadowickiego oraz dyrekcji SP ZZOZ w Wadowicach. Wsparcie to nie ograniczyło się tylko do zapewnienia sprawnej organizacji przedsięwzięcia, gdyż gotowość pomocy chorym na białaczkę wyrazili oddając krew m.in. Wicestarosta Marta Królik oraz członek Zarządu Powiatu w Wadowicach Bartosz Kaliński.
Swojego zadowolenia z przeprowadzonej akcji nie krył obecny tego dnia w Wadowicach Tomasz Chruśliński – dyrektor i założyciel Fundacji Przeciwko Leukemii, który podkreślał, że zainteresowanie ludzi chętnych do zostania dawcami szpiku i pomocy drugiej osobie było ogromne.    Pan Tomasz  sam w przeszłości chorował na białaczkę, ale dostał szansę na nowe życie dzięki transplantacji szpiku. Jak mówi, znalazł swojego Anioła Stróża. Tym aniołem okazał się mieszkaniec Szczecinka, który zgodził się oddać dla niego szpik. Dzisiaj Tomasz Chruśliński sam pomaga chorym na nowotwory krwi, a jego historia jest  najlepszym dowodem na to, że z białaczką można wygrać.
Kandydatom na dawców szpiku pobiera się 10 mililitrów krwi. Z pobranej próbki krwi wykonywane są badania antygenów zgodności tkankowej HLA. Dane antygenowe kandydata na dawcę wprowadzane są do komputerowej bazy danych i przesyłane do światowego rejestru dawców BMDW. Odtąd dane te są dostępne w trakcie poszukiwania dawcy dla dowolnego chorego na świecie.
W Polsce z roku na rok rejestrowanych jest coraz więcej dawców szpiku. Niestety w szybszym tempie przybywa chorych na białaczkę. Obecnie liczbę dawców w naszym kraju szacuje się na ok. 200 tys. Dla porównania w sąsiednich Niemczech zarejestrowanych jest ok. 4 mln dawców, a na całym świecie ok.14 mln.
Winą za taki stan rzeczy można obarczyć niewiedzę potencjalnych dawców, którym pobieranie szpiku najczęściej kojarzy się z zastrzykiem w kręgosłup, co jest nieprawdą. Szpik pobiera się z talerza kości biodrowej przy znieczuleniu ogólnym tak, że dawca nie odczuwa bólu, a na ciele nie pozostają widoczne żadne trwałe ślady lub też metodą separacji komórek z krwi obwodowej, po uprzednim podaniu dawcy czynnika wzrostu. Dla potencjalnego dawcy z pewnością istotną kwestią może być fakt, że pobrany od niego szpik regeneruje się średnio w ciągu 7 dni. W ten sposób tak naprawdę nie oddajemy czegoś kosztem nas samych jak ma to miejsce przy innych transplantacjach np. nerki.